23 listopada - 2 grudnia 2017

Zagraj to jeszcze raz, Komeda!

komeda 94051Przekraczając próg kościoła Ewangelicko–Augsburskiego pod wezwaniem św. Mateusza w ramach wieczoru "3 dźwięki Komedy" doświadczyliśmy multimedialnej podróży w czasie poświęconej Krzysztofowi Komedzie. Muzyczna wędrówka, która swoją premierę miała w Częstochowie, tym razem wzbogacona została o łódzkie wątki z życia legendarnego kompozytora.

„Wszystko zaczęło się w Łodzi” – wspomina jazzman Michał Urbaniak. To przecież właśnie tutaj na przełomie lat 50-tych reaktywowali swoją działalność Melomani – pierwszy polski jazzband, w którym grał oczywiście Komeda. To tutaj muzyk poznał również Romana Polańskiego.

Zaczęło się niewinnie – pierwszą ilustrację muzyczną Komeda stworzył do etiudy „Dwaj ludzie z szafą” (1958). Polański wspomina, że Komeda zapytany kiedyś przez dziennikarza, jak określiłby charakter swojej muzyki, odparł natychmiast: „filmowa”. Michał Urbaniak dodaje, że był to człowiek niezwykle wrażliwy na obraz, na dźwięk, na życie.

komeda 92781

Komeda to jedna z barwniejszych postaci sceny muzycznej tamtego okresu.  Anegdoty z czasów jego młodości były pretekstem do przypomnienia widzom historii polskiego jazzu oraz wpływu, jaki na jego rozwój miał Krzysztof Komeda. „Potrafił machnąć lekko ręką i z trzech dźwięków stworzyć coś oryginalnego” – mówi Andrzej Wojciechowski, członek Melomanów. Dzięki opowieściom tym, publiczność miała szansę poznać wiele ciekawostek z życia artysty np. historię powstania jego pseudonimu artystycznego.

komeda ptrk 51

Oprawę muzyczną widowiska zawdzięczamy wrocławskiemu septetowi jazzowemu EABS. Muzycy stworzyli album poświęcony temu niezmiennie inspirującemu kolejne pokolenia kompozytorowi. Na scenie nie mogło oczywiście zabraknąć łódzkiego akcentu – obecny był wybitny pianista Witold Janiak i Łukasz Lach, lider zespołu L.Stadt. Żywiołowa muzyka kontrastowała z monumentalną przestrzenią kościoła, a rewia barw podkreślała architektoniczne detale. Synteza muzyki, obrazu, barw i architektury wydaje się być zatem idealnym ukoronowaniem twórczości tego wszechstronnego  kompozytora.

Joanna Zielińska
tekst ukazał się na
Oficjalnym Blogu FKE Cinergia